Słowo na niedziele
Wilcze życie w końcu poszło. Bynajmniej nie dlatego, że mu się znudziłam czy mi odpuściło. Powód był nader prozaiczny - postanowiłam mu pośpiewać, a mój anielski trel podziałał na niego natychmiastowo. Skądinąd zawsze jak zaczynam śpiewać, błagają żebym przestała. Jak zaczną płacić to może posłucham.
Dzisiaj tradycyjnie słowo na dzień bozi.
Pozdrawiam
Jednorożek Sopranista
Unicorns for ever!!
OdpowiedzUsuń